„— Wybaczy mi pan niedyskretne pytanie do kogo należyta książka — zapytał nieznajomy, pokazując palcem na broszurę znajdującą się w rękach Pitou. Stał przy tym odwrócony tyłem do okna, nie domyślając się, co działo się za jego plecami.
Pitou już gotów był odpowiedzieć, że książka należy do starego pana Billota, kiedy do jego uszu dobiegły te oto słowa, wypowiedziane niemal błagalnym szeptem
— Niech pan powie, że do pana!...
Nieznajomy, wpatrzony w Pitou, nie dosłyszał tych słów.
— Ta książka — odpowiedział Pitou uroczystym tonem — należy do mnie.
Nieznajomy podniósł głowę do góry, gdyż już parokrotnie zauważył pełne zdziwienia spojrzenie, wysyłane przez Pitou w pewnym określonym kierunku. Dostrzegł wprawdzie okno, ale Katarzyna ubiegła jego zamiar i znikła szybko niczym ptaszek.
— Co pan tam wypatruje na górze — zapytał nieznajomy.
— Och! — odrzekł Pitou uśmiechając się. — Pozwoli pan, że go nazwę „ciekawskim"... Curiosus, czyli raczej avidus cognoscendi, jak zwykł mówić mój nauczyciel, ksiądz Fortier.
— A więc powiada pan — podjął na nowo nieznajomy, nie zrażony owymi dowodami wykształcenia, które mu zademonstrował Pitou, pragnąc najwidoczniej urosnąć w jego opinii — że ta książka należy do niego...“(6)
Wybielanie beyond kraków |Mieszkania Wrocław |typy